We’re on a mission from God!

Moja żona się nawróciła i byliśmy „po tej samej stronie barykady”, ale rany zadane sobie w starych czasach nie goiły się szybko. Czasem zastanawiam się, czy kiedykolwiek wszystkie się zagoją? Do mnie docierała coraz mocniej świadomość mojego egoizmu i jego następstw i byłem coraz bardziej tym przybity, a moja żona z trudem ogarniała własne demony. Kłóciliśmy się. Podczas ferii zimowych pojechaliśmy na rekolekcje Odnowy w Duchu Świętym do Mokrzeszowa. Podczas rekolekcji poznałem Olę, która akompaniowała podczas modlitw na gitarze i śpiewała pieśni uwielbienia. Dziewczyna była do tej posługi sama, bo ktoś nie dojechał więc chwyciłem za drugie wiosło i robiliśmy to we dwoje z trochę lepszym skutkiem. Niestety, wszyscy byli zadowoleni z tego pomysłu tylko nie moja Monika. Awantura i wymówki odkryły głębokie zranienia, jakimi zasiałem serce najdroższej mi kobiety. Długie lata traktowania muzyki jako absolutu, najważniejszej i niepodzielnie panującej w moim sercu „tej innej” sprawiły, że moja żona na widok mnie na scenie dostawała ostrego ataku alergii. Nieważne gdzie grałem i z kim. Katastrofa. Postanowiłem wtedy przed Bogiem, że jeśli tak zniszczyłem szczęście Moniki więcej nie będę grał, ani komponował, zrywam z muzyką definitywnie. Kilka dni później była organizowana modlitwa wstawiennicza, czyli kilka osób, które mają odpowiednie charyzmaty pomaga porozmawiać z Bogiem. To bardzo przydatna i skuteczna forma modlitwy, zwłaszcza w ekstremalnie ważnych sytuacjach. Ja oczywiście miałem palącą kwestię… Odpowiedź Stwórcy rzuciła mnie na kolana i była kompletnym szokiem. Słowo Boże i światło charyzmatyków były jednoznaczne: nie zakopuj talentu danego ci, abyś głosił Chwałę Bożą, ale służ nim najlepiej jak potrafisz.

Postanowiłem, że zmienię swoje teksty, aby naprawić zło jakie wyrządziły i odtąd będę głosił światu Ewangelię przez muzykę! Słowa jakie usłyszałem nie pozostawiały złudzeń, tylko tak mogę odkupić wyrządzone zło. Jednocześnie muszę pamiętać o priorytetach:

po pierwsze Bóg,

po drugie żona,

po trzecie rodzina,

po czwarte praca zarobkowa,

po piąte muzyka;)

tak to mniej więcej się układa i jest to dla mnie strasznie trudne każdego dnia. Nie zmienia to jednak faktu, że Bóg dał mi misję,assumpta-dziury-baber-youtube

a na imię jej Assumpta!